Aktualności

rok 2009 dodane 18 grudzień 2009

ROK 2009 Początek stycznia - pojechaliśmy na turnus do Zabajki. Pogoda jest okropna, jest bardzo mroźno, boję się, aby Pawciu się nie rozchorował, daję mu leki odpornościowe, aby nic przykrego się nam się nie przydarzyło i mam

rok 2009
Rok 2008 zaczął się bardzo dobrze dodane 18 grudzień 2009

Rok 2008 zaczął się bardzo dobrze, Pawełek jest zdrowy i robi co raz większe postępy. Zaczął już mówić sylaby, nie są to może jeszcze konkretne słowa, ale to dobry początek. Potrafi pokazywać swoje zadowolenie i niechęć,

Rok 2008 zaczął się bardzo dobrze

Kontakt

Aktualności

rok 2009 18 grudzień 2009

ROK 2009

Początek stycznia - pojechaliśmy na turnus do Zabajki. Pogoda jest okropna, jest bardzo mroźno, boję się, aby Pawciu się nie rozchorował, daję mu leki odpornościowe, aby nic przykrego się nam się nie przydarzyło i mam nadzieję, że to wystarczy.

Na miejscu czekała nas miła niespodzianka - przyszedł kombinezon dla nas, jestem pełna radości i jednocześnie niepokoju, czy Paweł zaakceptuje go na sobie, czy będzie mu w tym wygodnie i czy będą oczekiwane efekty. Pierwsza przymiarka i miłe zaskoczenie, dziecko uśmiechnięte i zadowolone, czuje chyba, że to dla jego dobra. Efekty - lepiej siedzi, trzyma prostą postawę i prze de wszystkim lepiej wykonuje ćwiczenia. Nie ze wszystkiego jest oczywiście zadowolony, w momentach kiedy jest stymulowany do chodzenia czy raczkowania - nie kryje rozżalenia. Jestem i tak z niego bardzo dumna, powoli doszedł do etapu, który wywalczyliśmy w tamtym roku - to co umiał przed feralnym napadem padaczki.  

Prócz zabiegów, które miał ostatnio doszły nowości, mianowicie sala doświadczania świata, fakt, że jest mała , ale i tak jest super - dla Pawełka rehabilitacji wzroku jest to bardzo wskazane, poza tym bardzo lubi takie zajęcia i po ciężkich ćwiczeniach bardzo się tam odpręża i ożywia.

Mieliśmy szczęście kolejny raz uczestniczyć w zabawie karnawałowej i tym razem udało mi się Pawełka przebrać - wyglądał bosko. Wszyscy tańczyli, dzieci się śmiały i wygłupiały, a dla nas rodziców był to czas odpoczynku psychicznego - bo uśmiech dziecka pozwala zapomnieć o wszystkich troskach, w takich chwilach człowiek sobie uzmysławia dlaczego to wszystko robi. Przyszedł czas powrotu do domu, przykro wracać jak widać efekty terapii u dziecka, chciałoby się zostać aby tego nie zaprzepaścić, ale każdy musi odpocząć.